Historia

   

Trochę wspomnień

Rok 2018 i 2019 w Konnym Zakątku upłyną pod znakiem bardzo intensywnego rozwoju. Ale może zacznijmy od początku. Wszystko zaczęło się dawno dawno temu.  Na początku była pasja i marzenie. Następnie pojawiła się działka oraz pierwsze konie, które mieszkały w zupełnie innym miejscu.

Tak, to było kilka lat przed rokiem 2018. Jak wiadomo marzenia muszą dojrzeć, aby mogły stać się celem. Tak było i tym razem. Ogromna pasja i determinacja sprawiły że wiosną 2018 zaczęła się realizacja projektu o nazwie „Konny Zakątek


Szkolenie koni pod bryczkę

 

 Został wykopany staw, zaczęły wzrastać pierwsze budynki. Sprowadzono konie. Pierwszymi lokatorami stajni były koniki polskie: Nejlos, Nefele i Dunia, kucyki: Okser, Kuba, Dudek i Laura oraz  większe konie: Oaza, Hera i Dyfuzja.  Teraz już tylko trzeba było sprawić, aby to wyjątkowe miejsce zaczęło żyć.

 

  

Stało się to w czerwcu 2018 roku. W „Konnym Zakątu” pojawiłsię gwar, śmiech i wrzawa. Przyjechała pierwsza grupa szkolna na ognisko. Te dzieciaki dały pierwszy oddech naszej stajni. Okrzyki, śmiechy, piski dzieci na bryczkach, zabawa przy ognisku. Tak wiele pozytywnych emocji dało nam power’a do dalszego działania oraz pewność, że mimo iż nie wszystko jest jeszcze gotowe (siodlarnia była w stanie surowym, krytej ujeżdżalni i wielu innych rzeczy nie było wcale), możemy ruszyć z kopyta.          

Pojawili się kolejni klienci, indywidualni, Grupy szkolne, imprezy firmowe i rodzinne. Co tam się nie wyrabiało hehe. Kto nie był, niech żałuje. Zabawa, gwar, śmiechy wszystko z końmi w tle. Te pierwsze próby wsiadania na konia, duma i zabawa podczas jazdy.  Czyszczenie kopytek i czesanie koni niektórym do dziś zapadło w pamięci jako jedne z najprzyjemniejszych i najciekawszych zadań do wykonania. I to było to, Konny Zakątek żył, ale……

…Kogo nie ma w sieci, ten nie istnieje – to jest motto XXI wieku. W 2018 roku powstała strona internetowa, zaistnieliśmy też na Facebooku (https://www.facebook.com/KonnyZakatek). Szersze grono osób miało możliwość dowiedzieć się o istnieniu Konnego Zakątka. Pojawiły się pozytywne komentarze. Ku naszej radości zaczęło pojawiać się coraz więcej osób. Wśród nich, ku naszej wielkiej radości, znaleźli się tacy wariaci jak my, którzy świata poza końmi nie widzą.

   W 2018 roku przyszła na świat Dina, „córeczka” Dyfuzji. Stała się naszym oczkiem w głowie, jak to maluch. Obserwowaliśmy jak wstaje na nogi, jak rośnie, jak uczy się wciąż nowych rzeczy. To pierwszy koń urodzony w naszej stajni, myślę że nie ostatni.

Zimą zakupiliśmy sanie. Zaczęły się pierwsze kuligi. Tupot kopyt, rozpryskujący się śnieg, oszronione drzewa, piękne białe widoki. Dzięki naszym konikom polskim przejażdżki były bezpieczne a zarazem niezapomniane.    Nie oszukujmy się, klimat tworzy przyroda, zwierzęta ale też w ogromnym stopniu ludzie. Grupy, które gościliśmy były naprawdę wspaniałe. Zabawa śnieżkami – nie, nie tylko dzieci się bawiły, bawili się wszyscy. Nikomu nie przeszkadzał mróz, po kuligu ciepła herbata i „tańce ogrzewańce” przy ognisku załatwiały sprawę przemarzniętych rąk i stóp. Nie da się zapomnieć, „śnieżnych” wyjazdów w teren. Obserwowanie jak przyroda śni przykryta kołderką śnieżnego puchu. Przypominając sobie te zimowe chwile, nie mogę doczekać się kolejnego białego szaleństwa.

Wiosną wszystko się zmienia, przyroda budzi do życia. W naszej stajni też przyszedł czas na zmiany. Spośród stałych klientów, największych koniarzy z pasją, wyłoniła się ekipa Konnego Zakątka, obecnie składa się z kilkunastu osób. Są to wolontariusze, którzy są zawsze chętni do pomocy, kiedy jest taka potrzeba, instruktorzy pasjonaci prowadzący zajęcia. Dla naszej ekipy przebywanie w Konnym Zakątku jest oddechem od codzienności. Praca ze zwierzętami, nie jest przez nas postrzegana jako obowiązek, raczej jako przyjemność i ucieczka od problemów dnia codziennego. To tutaj zawsze znajdziemy wsparcie, jeżeli chcemy z kimś porozmawiać czy „święty spokój” gdy mamy gorszy dzień. To co widzą klienci przyjeżdżając na lekcje jest ułamkiem tego, co tak naprawdę się tu dzieje. Każdy z nas jest inny, łączy nas pasja przyjaźń a przede wszystkim KONIE.